Tadeusz Krasnodębski – prawdziwy Bialeńczyk?

Standard

Prezydent Republiki Bialeńskiej, były Minister Oświecenia i Aktywności, były Wiceminister Oświecenia, Poseł do Parlamentu XXIV i XXV Kadencji, Poseł do Zgromadzenia Ludowego I Kadencji, Marszałek Parlamentu XXIV Kadencji, Marszałek Zgromadzenia Ludowego I Kadencji, Przewodniczący Partii Wolność i Niepodległość, były Członek Zarządu Wspólnoty Rozwoju, były Sekretarz Rady Przysięgłych, Delegat do Sekretariatu Generalnego ZBiB, Podinspektor Policji Krajowej, hrabia.

Taki forumowy podpis Tadeusza Krasnodębskiego – postaci, która od jakiegoś czasu wstrząsa bialeńską sceną polityczną można wyczytać na jego profilu w Republice Bialeńskiej. Ten młody obywatel bialeński w szybkim tempie piął się po szczeblach władzy państwowej, aby ostatecznie, chyba każdy to przyzna, w rekordowym tempie objąć stanowisko Konduktora jednej z największych mikronacji polskiego mikroświata. Przez krótki okres funkcjonowania dał się poznać jako osoba pewna siebie, zdecydowana, uparta, profesjonalna i dążąca do celu za wszelką cenę. Tadeusz aktywnie działał w różnego rodzaju instytucjach, stworzył partię polityczną i zyskał sobie poparcie większości społeczeństwa.

Przygoda Tadeusza Krasnodębskiego z Republiką Bialeńską rozpoczęła się 11.08.2016 r., kiedy to przybył do tego kraju jako Teddy Upperwood. Radosny Teddy określał siebie w taki sposób:

Jestem uczniem Liceum Ogólnokształcącego na profilu humanistycznym. O mikroświecie wiem od kilku lat, jednak nigdy na poważnie nie zagłębiłem się w żadne z v-państw. Aż do teraz. Zainspirowany serialem “House of cards” i grą “Europa Universalis” (błagam, niech ktoś kojarzy ten tytuł…) stwierdziłem, że w sumie taka zabawa w państwo może być całkiem fajna. Wos, prawo, polityka, historia XX wieku, nieśmieszne seriale pokroju Niani Frani, które mnie akurat poważnie bawią do rozpuku, stare przeboje – to to, co kocham. Oczywiście nie wymieniłem tutaj jedzenia. Ono jest dla mnie jeszcze ważniejsze.

Twórca powyższych słów szybko zaaklimatyzował się w Bialenii. Można by wręcz powiedzieć, że aż za szybko. Wzbudziło to moje zdziwienie. Ze spokojem jednak przyglądałem się działaniom ambitnego Teddy’ego i nie miałem żadnych zastrzeżeń. Ale do czasu. Mój niepokój zaczęły wzbudzać mocno niepraktyczne rozwiązania prawne, które Tadeusz prezentował (chociażby Rada Przysięgłych, która sparaliżowała i wciąż paraliżuje bialeńskie sądownictwo).

Potem, już po objęciu przez Tadeusza stanowiska Prezydenta RB, smucić zaczął fakt, że autor pięknych słów o potrzebie utrzymania przyjaźni z Brodrią, jawnie dążył do wypowiedzenia wojny z Najjaśniejszym Carstwem. Należy tu zaznaczyć, że Tadeusz Krasnodębski przyczynił się do odejścia Królestwa Hasselandu od unii z Republiką Bialeńską, jawnie wyrażając swoją niechęć do tego kraju, a następnie ze wszystkich sił dążył do uczynienia z Brodrii bialeńskiej prowincji, przez co zraził do siebie część Brodryjczyków, którzy postanowili także zakończyć współpracę z Bialenią.

Tadeusz był zatem aktywnym uczestnikiem rozpadu wpierw hasselandzko-bialeńskich, a następnie brodryjsko-bialeńskich stosunków – na pewno długich i zażyłych, dających Bialenii, i aktywność, i nowych użytkowników.

Nie może cieszyć także polityka wewnętrzna obecnego Prezydenta RB, która właściwie nie istnieje. Ciekawej oceny dotychczasowych rządów Tadeusza dokonał Eddard Noqtern:

Tak się właśnie zastanawiam – nie uważacie, że Tadeusz Krasnodębski to najgorszy Prezydent Bialenii? Zaczęło się od tego jak został wybrany – nie miał kontrkandydata. To chyba była pierwsza taka sytuacja w tym państwie. Trudno więc orzec, czy rzeczywiście wygrał by gdyby ktoś inny jeszcze startował. (…) Po trzecie spadek aktywności Bialenii, która spadła dopiero na trzecią pozycję w rankingu, ale też znaczący spadek aktywnych obywateli i mieszkańców. Co więcej Rząd Krasnodębskiego nie jest zbyt aktywny, często podlega zmianom. Ostatecznie kwestia kłótni – Krasnodębski nie umie dojść do porozumienia z bialeńską administracją. Widocznie nie popiera go też znaczna część obywateli – Kamiński, Hufflepuff itd.

No właśnie, obecny Prezydent RB nie skupia się na rządzeniu państwem i rozwijaniu go, a jedynie brnie w spory z Brodryjczykami, Hasselandczykami i co najgorsze – z własnymi obywatelami.

To wszystko powoduje, że zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno Tadeusz Krasnodębski jest osobą, która chce dobra dla Republiki. Jego szybkie „wejście” w świat mikronacji i Bialenii, za szybkie na moje oko, skłania mnie do myślenia w sposób kontrowersyjny. Skłania mnie do zadawania pytań…

Czy Tadeusz Krasnodębski to rzeczywiście nowy i niedoświadczony użytkownik mikroświata, czy może wręcz przeciwnie, obeznany z Bialenią i doświadczony wrogi agent, który przybył, aby tylko napsuć krwi Bialeńczykom i Republice? Może nawet gorzej, aby doprowadzić Republikę do upadku?

Są to, jak zaznaczyłem, kontrowersyjne pytania, ale nie są one pozbawione sensu. Każdy ma wolną wolę i sam odpowie sobie na nie we własnym zakresie…

Iwan Pietrow

Advertisements

2 thoughts on “Tadeusz Krasnodębski – prawdziwy Bialeńczyk?

  1. nieznam się na bialeńskim ustroju ale gdyby było to możliwe to bym postawiłwniosek o impeachment. wolę andrzeja swarzewskiego na prezydenta.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s