MIKRONACJE – Poradnik dla nowoprzybyłych cz. 1.

Standard

Rozpoczynamy prezentację naszego PORADNIKA DLA NOWPRZYBYŁYCH. Ma służyć w promowani idei mikronacji. Oto część pierwsza.

mikronacje_poradnik

Zachęcony przez rodzinę/znajomych/Facebook przybysz do jednej z mikronacji, na przykład do Hasselandu, może czuć się zagubiony dużo bardziej, niż gdyby dotarł w świecie realnym do nieznanego sobie kraju. Bo w tym nieznanym kraju – nawet, jeśli język jest obcy i pisany dziwnym alfabetem – wiele rzeczy jest podobnych. Na przykład stacje kolejowe i lotniska, hotele i sklepy, nie mówiąc o McDonaldsie. A z ludźmi da się dogadać na migi.

W mikronacjach mamy niby to, co w “realu”: prezydentów lub królów, rządy i parlamenty, miasta z ulicami i domami (choć tylko na obrazkach lub na mapie). Można zwiedzać, można oglądać zabytki. Można wirtualnie zamieszkać, porozmawiać – i to w doskonale sobie znanym języku. Ale jest inaczej. I to “inaczej” trzeba poczuć.

Zasadnicza różnica pomiędzy “realem” a mikronacjami, zwanymi też wirtualnymi państwami, jest to, że te ostatnie wypełniają tylko część funkcji w porównaniu z “realnymi”. I w związku z tym ludzie robią tam tylko część tego, co w świecie realnym.

Czego nie robią? Ponieważ v-gospodarka albo jest w stanie szczątkowym, albo jej nie ma, odpada cała aktywność gospodarcza, a także (niemal) wszystko, co jest ważne na co dzień w “realu”: kupowanie lub sprzedawanie. Owszem, czasem trzeba coś zapłacić, kupić np. dom czy mieszkanie. Czasem nawet trzeba wirtualnie jeść. Ale to jest margines. Co za tym idzie, odpada wielka część dyskusji. W “realu” polityka jakoś kręci się wokół pieniędzy. Liberałowie, socjaliści – dla nich ważna jest gospodarka, własność, rynek. W mikronacjach tego nie ma. Używając języka marksistowskiego, nie ma “bazy”, jest sama “nadbudowa”.

Co więc robią: W największym skrócie, możliwości jest kilka. Albo zajmowanie się polityką, ale tylko w sferze pozagospodarczej. W tym – aktywność we władzach państwowych i samorządowych, udział w partiach politycznych, polityka międzynarodowa. Albo to, co jest możliwe w świecie wirtualnym: nauka, kultura. A więc nauczanie i uczenie się, tworzenie – pisanie, malowanie, rysowanie. No i działanie narracyjne, np. w wirtualnych armiach, gdzie można np. przeprowadzić wielkie manewry. Gorzej z wojnami, choć to może dobrze.

Oczywiście, jest też coś zupełnie wirtualnego, a więc budowanie mikronacji na stronach internetowych, rozwijanie miast, opisywanie geografii, klimatu.

Jeśli więc godzisz się, że nie zostaniesz wirtualnym biznesmenem, bo nie ma jak, a chcesz być v-politykiem, v-naukowcem, v-dziennikarzem, v-artystą, v-żołnierzem – mikronacje są miejscem idealnym!

cdn.

P. de Z.

Advertisements

Kurier Sportowy Królestwa Hasselandu – wydanie 9

Standard

Kurier sportowy 

Wydanie 9– 14/01/2017


Trzecia Porażka

Ostatni raz reprezentacje Hasselandu i Pięciopolski spotkały się 12 lipca 2016 roku w Pięciogrodzie. W tedy nasi wygrali 4-0 a szanse wyglądały imponująco ,bo aż 12-1 dla Hasselandu.  Mecz odbył się na Stadionie Narodowym w Hasselandzie.

Teraz króciutko ustawienia.Piłkarze Hasselandu tak samo jak i Pięciopolski rozpoczynają spotkanie w ustawieniu 4-5-1.

Pierwsza połowa praktycznie okazała się decydująca dla rezultatu całego meczu. Pomimo przewagi posiadania piłki (58%) oraz 6 celnych uderzeń na bramkę przeciwnika to właśnie piłkarze Pięciopolski okazali się lepsi.
W 19 minucie Ryszard Siwiak wykonuje rzut rożny, piłka wlatuje na pole karne, co wykorzystuje obrońca Pięciopolski, Karol Magowski i główkuje. Piłka wpada do bramki i mamy 0-1 dla Pięciopolski.
Brawurowa gra naszego obrońcy który przerywa akcję przeciwnika, przez co niestety zostaje faulowany i w 41 minucie następuje zmiana. Kontuzjowanego obrońcę Nialla Slatera zastępuje Gilberto Leandro. Niestety to była ostatnia akcja pierwszej połowy.

Druga połowa okazała się bardziej nudna, pomimo kilku akcji po obu stronach wynik nie uległ zmianie już do końca spotkania.

Hasseland 0-1 Pięciopolska

Pomimo iż byliśmy faworytem tego spotkania wynik okazał się inny.
Obecnie zajmujemy 5 miejsce w I Lidze Mikroświatowej a kolejny mecz gramy z Mistrzami V-Mundialu – Wandystanem.

Zapewne Mistrzostwa Ligi nie zdobędziemy , do II Ligi także nie spadniemy , pytanie tylko na której pozycji zakończymy rozgrywki, czy znajdziemy się w pierwszej trójce ? Zobaczymy.

Czang Tao

Tylko Oni

Tylko Oni potrafili dokonać tego , co zdarzyło się wczoraj wieczorem na Stadionie Narodowym w Hasselandzie.   Do dziś jeszcze słychać gdzie nie gdzie śpiewy i radosne okrzyki. Czyżby Hasseland zdobył Mistrzostwo ? Nie , ale sukces jaki odnieśli wprawił naszych kibiców w euforię. Tak tak, szanowni państwo, wczorajszym wieczorem nasza reprezentacja pokonała 1-0 Wandystan, aktualnych Mistrzów Mikroświata.

Ogólnie pierwsza połowa spotkania okazała się bardzo nudna i opiewała tylko w faule .

Druga połowa natomiast rozpoczęła się także nudno, ale już w 51 minucie nasi piłkarze rozpoczęli ofensywę na bramkę przeciwnika, Julian Lendoiro dośrodkowywuje , przejmuje ją  Michele Casazza, potężne uderzenie i i i …….Goooooooool !!! Szanowni państwo , jest , jest , 1- 0 dla Hasselandu. Wspaniała akcja.

Wandystan szybko odpowiada kontratakiem , ale wspaniała interwencja naszego obrońcy, niestety kończy się jego kontuzją . Schodzi    Nils-Olof Råstedt a w jego miejsce pojawia się Niall Slater.

Długo nie trzeba było czekać , rozpoczynały atak , przy piłce  Heckinbottom, mija jednego obrońcę , drugiego, podaje do Eldara Dervisića, ten z pierwszej piłki , i Gol . Proszę państwa , mamy 2-0 . 81 minuta spotkania , hasseland -Wandystan, 2-0.

Ale chwileczkę , momencik , jakieś naradzanie się sędziów i niestety, sędzia Dick Tator po konsultacji z bocznym sędzią nie uznaje bramiki, spalony. Szkoda , szkoda, no ale cały czas jest 1-0.  Do końca spotkania można było już tylko zaobserwować grę w środku pola, i gwizdek. Koniec meczu.

Hasseland   1 -0    Wandystan

Króciutko podsumowanie:
Pomimo częstszej przewagi posiadania piłki przez Wandystan, to Hasseland stworzył więcej okazji do zdobywania bramek.

Po tym spotkaniu nasza reprezentacja awansuje ponownie na 4 miejsce w I Lidze Mikroświatowej z dorobkiem 12 pkt . Cały czas jest szansa na zdobycie Mistrzostwa.
Teraz rozpoczynają się mecze rewanżowe i kolejny mecz znów zagramy z Wandystanem , tym razem na wyjeździe.

Czang Tao

Doping kibiców drużyny narodowej był niesamowity!

Gooool! Na 1-0 strzela Michele Casazza po wspaniałej asyście Juliana Lendoiro.

Piłkarze dziękują kibicom po spotkaniu.

Podsumowanie pierwszej kolejki Ligi Bialeńskiej XI Sezonu

W tym sezonie, w rozgrywkach udział biorą dwie hasselandzkie drużyny – obecny mistrz Bialenii i zdobywca Pucharu Bialenii Royal Shimontsen prowadzony przez Eddarda Noqterna. Drugi zespół, prowadzony przez Marka Bajtusia, grał w ostatnim sezonie na drugim poziomie rozgrywkowym zajmując trzecie miejsce na siedem. Tym razem jednak, wszystkie dziesięć pozostałych drużyn będzie grało w jednej lidze na przemian z pucharem.

W I kolejce mogliśmy być świadkami derbów Hasselandu. Na przeciwko siebie stanęła niewielka i mało doświadczona drużyna z Ibazy oraz gigant, hegemon ostatniego sezonu i faworyt obecnych rozgrywek Royal Shimontsen. Wszystko przed tym meczem wskazywało na to, że wygra drużyna Eddarda Noqterna. KS Ibaza mogła liczyć jedynie na swoje boisko i to co często zdarza się Królewskim na początku sezonu, czyli rozproszenie, czy lekceważenie słabszych rywali.

Mecz rozpoczął się bardzo brutalnie, już po 7 minutach gracze obu drużyn zobaczyli żółte kartki. Kolejny faul gospodarzy stworzył gościom świetną okazję do strzelenia bramki ze stałego fragmentu gry. Wolnego wykonał Gicu Anatolie i tak padła pierwsza bramka dla Królewskich (24′). To jednak nie koniec, już 4 minuty później po pięknym dośrodkowaniu z rożnego Dustin Featherstone wbił piłkę słabszą nogą do bramki koło zaskoczonego bramkarza. Rozbici gospodarze skupili się już tylko na obronie i do połowy nic się nie zdarzyła.

Druga połowa rozpoczęła się równie spokojnie, jak zakończyła pierwsza. Dopiero koło 70′ gracze ze Shimontsen zaczęli stwarzać groźne okazji. Poskutkowało już po chwili (72′) kiedy drugiego gola wbił Featherstone – główką po dośrodkowaniu. Wściekli gospodarze postanowili odpowiedzieć szybkim atakiem, jednak spowodowało to ich znaczne odsłonięcie, szybka kontrą Royal, podanie Sadayuki Ishikawy do napastnika i już sam na sam z bramkarzem stanął nieoceniony Featherstone. Piękny zwód, strzał lepszej nogi i goool! Mamy 4-0, a Dustin zalicza hat-tricka kompletnego (głowa, lepsza i słabsza noga). Wydawało się, że w tym meczu nic już się nie stanie, kiedy w 88′ do narożnika podszedł Elmet Laidmäe. Piękne dośrodkowanie na dalszy słupek, Dustin Featherstone skacze wysoko, strzela głową, piłka odbija się od bramkarza, ale siła uderzenia wpycha ją do bramki. Gooool! 5-0! Cóż za mecz Featherstone’a! Tego meczu chyba na długo nie zapomni.

Po zakończeniu I kolejki Royal Shimontsen znajduje się na pozycji lidera (3 pkt; +5), a Ibaza na ostatnim miejscu w tabeli (0 pkt; -5). W następnym meczu królewscy stoczą bój z Kanderą JK u siebie, a wyspiarze z LKS Tomaszewem na wyjeździe.

Eddard Noqtern
Modyfikuj wiadomość

To nie ja. Ale i tak w to nie uwierzycie!

Standard

Bawi mnie rozkręcająca się dyskusja na temat, kim jest “Krjakobr”, piszący w “Gazecie Hasselandzkiej”. Dyskusja w Dreamlandzie i nie tylko.

znak-zapytania

Powiem krótko:

to nie ja.

Krjakobr nie jest moim pseudonimem. Nie wierzycie? Ba! Ja byłem pewien, że niezależnie od tego, co powiem – i tak nie uwierzycie. No to nie wierzcie. Wasz problem!

W tym miejscu chciałem złożyć serdeczne podziękowania Krjakobrowi; jeśli się ujawni, czeka go order za wzbudzanie zainteresowania Hasselandem w innych mikronacjach!

Piotr de Zaym

Słoń, a sprawa Zjednoczenia.

Standard

W XIX wieku w świecie realnym wśród dyplomatów, ambasadorów i w świecie polityki zagranicznej Europy (wówczas najważniejszej busoli świata w ogóle) istniał żart, anegdota(?) o tym, iż jeśli zostałby zorganizowany międzynarodowy konkurs na esej o słoniu uczestnik z Polski napisałby esej: “Słoń, a sprawa polska”- od taki wstęp do tego o czym chce dzisiaj jeszcze napisać.

Ale czemu uznałem anegdotę o sprawie polskiej w XIX za wartą przytoczenia w tym artykule? Co tak szybko! Prrr! Zastanów się nad tym już po przeczytaniu artykułu…

Sprawa zjednoczenia państw mikronacji… Czemu wywołuje tyle różnych reakcji? Począwszy od reakcji skrajnie przeciwne, a skończywszy na reakcji określanej mianem “hurra!” (czyli słomiany zapał). No cóż… To zależy od temperamentu obecnych mikronautów a ten jest najróżniejszy.

Sama idea zjednoczeniowa nie jest nowa- pojawiała się w świecie już wiele razy, i tyle razy wywowyłała kontrowersyjne reakcje. Pan Sowiński nie jest pierwszym, który hołduje tejże “poważniutkiej” idei. Ciekawe jednak są odpowiedzi w Garapenii- spójrzmy na ich fragmenty:

“nie potrzebujemy federacji”, “nasze państwo jest 4 w rankingu aktywności”, “nie wykluczamy jednak możliwości aneksji słabych mikronacji w przyszłości jeśli wyrażą chęć przyłączenia do NAS i będą chcieć działać w strukturach GARAPENII”

Cóż za samokrytyka! Jakie uszanowanie idei i innych. “Niech inni się do nas dołączą ale to my będziemy panami!”- taką myśl można wyciągnąć z wypowiedzi niektórych. Na usta aż ciśnie się wypowiedź Staszica po rozbiorach skierowana do Rosjan: “[…] Jesteśmy gotowi być waszymi braćmi, ale nie niewolnikami!”.

I tu powinniśmy przedstawić stronę odwróconą o 180 stopni- Hasseland. Tutaj sam premier rządu przyznaje: “Muszę przyznać, że idea federacji mi się bardzo spodobała “. Pewnie to pozostałość wspomnień i sentymentu mające swe źródło jeszcze z czasów stowarzyszenia z Bialenią… Lecz widać również pewien rozłam w Suderlandzie. Przytaczając wypowiedź jednej z Suderlandczyków:
“przybył pan Sowiński za wcześnie… Może kiedy indziej” (forma skrócona- nie dosłowna cytatu!)
Czyżby i Suderland czuł potrzebę zmian? Czyżby rozmowy jednak są możliwe?

Ciekawe stanowisko i debata tymczasem toczy się w Santerze. Ilość odpowiedzi, kultura debaty, odpowiedzi pomysłodawcy- no po prostu gotowy scenariusz na film pod tytułem ” Bez Zmian”. A mówiąc (językiem potocznym) na serio wciąż brak realnej reakcji na list p. Sowińskiego…

No cóż… Niestety pozostaje nam jedynie życzyć panu Sowińskiemu i idei, której hołduje powodzenia!

/~/ Krjakobr

Gazeta Hasselandzka – przegląd zagranicy: wydanie I/2017

Standard

Co takiego dzieje się poza wyspami Razuri i Vienbien? Najważniejsze wydarzenia tylko w przeglądzie zagranicy Gazety Hasselandzkiej. Zapraszam do lektury pierwszego wydania w 2017 roku.

 

Nowy Premier i Rząd w Dreamlandzie

Dnia 2 stycznia Komisarz Wyborczy Królestwa Dreamlandu ogłosił wyniki wyborów na Premiera: zwyciężył Auksencjusz Butodziej-Witt kandydat Klubu Politycznego św. Augustyna popierany przede wszystkim przez ustępującego szefa rządu – Daniela von Witta zdobywając poparcie 14 osób. Jedyny przeciwnik Witta, kandydat Komunistycznej Pratii Dreamlandu Prezerwatyw Tradycja Radziecki zgromadził zaledwie 8 głosów poparcia. Ponadto oddano dwa głosy puste, tak więc głosowało w sumie 24 osoby.

Z czego wynika to, że tak znany i doświadczony mikronauta poległ w starciu z młodym, mało znanym politykiem? Ważną rolę odegrała tu kampania wyborcza, której Radziecki praktycznie nie prowadził: Jednym z nich był mój brak aktywności w okresie poprzedzającym wybory, wynikający z osobistej niedyspozycji. Zabrakło mi czasu (realnego) i energii, stąd też w okresie poprzedzającym wybory bardziej zaglądałem niż aktywnie działałem. “Niska aktywność dotknęła też część z pozostałych członków KPD. Nie przedstawiliśmy społeczeństwu nowego programu, planów na wypadek zwycięstwa ani proponowanego składu Rządu (…).” 

Jaki będzie nowy Premier Dreamlandu i jego polityka? Przede wszystkim już teraz możemy zauważyć, że skierowana przede wszystkim na nowych, młodych obywateli. W skład rządu weszli bowiem sami mikronacyjni “świeżacy”. Wyjątkiem od reguły jest oczywiście Daniel von Witt, który objął wielki resort spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i administracji. Ponadto głównymi celami nowego Premiera będzie rewitalizacja strony głównej, aktywne Gimnazjum Królewskie dla młodych obywateli, jak również rozbudowa Biblioteka św. Róży i inne kwestie z zakresu kultury, administracji, czy militariów.

Eddard Noqtern

Garapenia republiką.

Garapenia w miesiącu grudniu ubiegłego roku przekształcono została wolą obywateli z monarchii na republikę. Krótko po tym odbyły się wybory na prezydenta Republiki Garapeńskiej.

Na wyborczy ring stanęły takie postacie jak: Kazimierz Garapeński (dawny król Królestwa Garapenii), Wojciech Szlachta (jeden z najstarszych mieszkańców Garapenii) oraz Paweł Plata.  Już w pierwszych dniach kampanii z tej trójki wyłonili się głównie dwaj potencjalni zwycięscy: W. Szlachta oraz Kazimierz Garapeński, którzy wydali odpowiednie manifesty do wyborców.

Wybory odbyły się w dniach 24-27 XII 2016r. Frekwencja wyniosła 87,5 %. Głosów ważnych oddano 100% lecz niewielką ich przewagą wygrał Wojciech Szlachta (1 głos) z poparciem 57,1 %. Na drugim miejscu ustawił się dawny monarcha: Kazimierz Garapeński (42,9%) a Paweł Plata nie uzyskał w ogóle poparcia.  Wybory prezydenckie ostatecznie przekreśliły nazwę Królestwa i nadały nowy przymiotnik dla Garapenii- Republika.

/~/ Krjakobr

Koniec Agurii.

Forum Agurii zostało prawdopodobnie zamknięte na wieki. Wszelkie działy zniknęły a na banerze widnieje napis: Królestwo Agurii- upadło 20 XII 2016r. Jednak nie jest to do końca prawdą…

Królestwo Agurii nękane zmniejszającą się aktywnością obywateli, zarzutami kloningu oraz ruchami separatystycznymi już od października staczało się po równi pochyłej w stronę upadku. Sytuację próbował ratować król Piotr Pietrowicz jednak z marnym skutkiem. Ostatecznie król Piotr zdecydował się wydać właśnie 20 XII 2016r. akt upadku oddając ziemie Agurii pod opiekę Skarlandu, a samemu sobie pozostawiając niewielki skrawek dawnego królestwa: Księstwo Batoq(dawną stolicę Agurii).

Księstwo Batoq jednak długo nie istniało- już po paru pierwszych dniach mimo zjawienia się paru dawnych aguryjczyków zaczęto rozmowy z Księstwem Santery (w październiku 2016r. wyzwolona spod władzy Agurii) na temat poddania się jej. Akt Inkorporacji podpisano 5 stycznia 2017r. Od teraz rycerz stał się giermkiem.

/~/ Krjakobr

Kolejna rewolucja w Brodrii – czy ma szansę ożywić kraj?

Nie możemy zatem stać i biernie przyglądać się temu, jak Brodria powoli, acz nieubłaganie zniża się ku upadkowi. Nie możemy na to pozwolić. (…) Dlatego ogłaszam, iż jako Premier Federacji Brodryjskiej, zgodnie z wolą Brodryjczyków, przejmuję władzę na Kremlu, powołując do życia Rewolucyjny Rząd Federacji Brodryjskiej (…).

Iwan Pietrow, 9 I 2017

Takie słowa padły z ust Cara-Seniora Federacji Brodryjskiej Iwana Pietrowa. Ogłoszony przy ich okazji dekret zawiesza działanie konstytucji i przekazuję całą władzę w ręce rewolucjonisty. Zawieszone zostaje działanie konstytucji uchwalonej zaledwie parę miesięcy temu, której współautorem był sam Pietrow…
Drugim jej autor jest obecny Prezydent Federacji (a może już nie Prezydent?)  Jurij Bołodin, który jeszcze nie tak dawno temu witany był w Pałacach brodryjskich Carów jako bohater i wybawiciel. Tenże bohater walczył i dzielnie zabiegał o zmianę ustroju państwa z powrotem na Republikę. Niestety tuż po zmianach zniknął i od tej pory pojawił się w państwie zaledwie parę razy. Tego lud Brodrii zniósł nie mógł dlatego poparł działania Rewolucji.
Ale zanim zastanowimy się nad przyszłością Brodrii warto przypomnieć sobie czym była ona zanim stała się Republiką. A mianowicie była to Monarchia z pewnymi elementami demokracji. A wcześniej była tam władza absolutna – władzę carską pełnił w tym okresie wygłaszający dziś płomienne mowy rewolucyjne Iwan Pietrow. Dlaczego zatem abdykował w okresie kiedy państwo rozwijało się najprężniej i najsprawniej? Bo poczuł w sobie ducha komunisty i Carem być nie wypadało.
Mogą się państwo zastawiać jakże długo musiały trwać wszystkie te wielkie, fundamentalne reformy ustrojowe? Zaskoczenie – wszystko zajęło mniej więcej pół roku. Jak więc tutaj wróżyć przyszłość Brodrii? To chyba niemożliwe… Warto tylko wspomnieć o idei całkowitego wcielenia Brodrii do  Bialenii, której zwolennikiem jest obecny Prezydent Republiki Bialeńskiej Andrzej Swarzewski. Ta opcja wydaję się dziś coraz bardziej prawdopodobna.
Eddard Noqtern 

Szybki jak… Książę Sarmacki?!

Standard

W ostatnich dniach Hasseland podpisał traktat uznaniowy z Księstwem Sarmacji. Jakież wielkie wywarło to uczucia wśród Hasselandczyków. Jaka feta temu towarzyszyła! Po prostu pokaz elegancji, burżuazji i… i lekceważenia społeczeństwa Hasselandu. Wielka impreza w imieniu 2 uroczyście złożonych podpisików… A niektóre wnioski w jednym z ciał parlamentu Królestwa siedzi i czeka… No cóż- w takim świecie przyszło nam żyć.

Ale nie o tym ma być dzisiaj mowy. Traktat zawarto jeszcze w tygodniu poprzednim a tymczasem Książe Ivo już wybrał ambasadora, choć z naszej strony jeszcze brak takiegoż…. Jakaż szybkość! Jaki bieg, galop, wichura! Chyba jednak nie…

Ze strony obserwatora z boku widzącego posty króla mówiące o tym, że dyplomacja ma być sztandarowym znakiem rozpoznawczym Hasselandu włos na głowie się jeży dla zwolenników Hasselandu a gęba się szerzy w szyderczym uśmiechu dla osoby wrogo mu nastawionemu… No cóż…

Lecz gdy przejrzymy się bliżej obu państwom wyjdzie nam z prostego równania, że nie jest najgorzej – zacznijmy od początku. Pierwsze co musimy zrobić to spojrzeć na liczbę aktywnych mieszkańców- w KS dziennie przybywa zazwyczaj od jednego do dwóch nowych mieszkańców – z tego jakieś 60 % zostaje na dłużej. Temu też mecz KH – KS jest jak wojna na dwa fronty – po prostu nie do wygrania z takimi siłami jakimi dysponuje Hasseland. Lecz czy może być inaczej? Być może…

Na razie zostawiam Was, czytelnicy z tym co przedstawiłem wyżej i zachęcam do rozważenia słów – Szybki jak… Może ktoś ma inne spostrzeżenia?

Autorem tekstu jest /~/ Krjakobr

Redakcja nie odpowiada za treść  publikowanych artykułów.

Płomień Rewolucyjny

Standard
Siedziba Menadżera Luczeng musi aż płonąć. Szybkość działań, ilość obsługiwanych i prowadzonych konwersacji jest zatrważająca. Ba! Wręcz przerażająca. Zastanówmy się jednak co jest tego przyczyną?

Menadżerem Luczeng- sz.p. Sowińskim zawładnęła idea zjednoczenia państw “ery 2016r.”- tak to właśnie określił bohater dzisiejszego wydania. Ale, które państwa mają być tymi z “ery”? Okazuje się, że dosyć nowe (powstałe w 2016r.) bądź też wyzwolone (w roku 2016r) do których Sowiński zaliczył między innymi nasze Królestwo Hasselandu, Suderland, Garapenię i Santerę.

Co właściwie chce zrobić nasz Sowiński?
W jednej godzinie wydał odezwy (bądź też listy) do tych czterech narodów. Pisał w nich, że “kraje ery 2016r. powinny dążyć do zjednoczenia.” Po co? Określił to w prawie każdym liście: by na “starych fundamentach” położyć nową budowlę państwową, która “zmieni historię polskiego mikroświata”- pytanie brzmi: jak zmieni? Czy będzie to zmiana w “szatańskiej trójcy” (jak określił najaktywniejsze na forum państwa czyli Bialenię, Sarmację i Dreamland) i nowy twór zajmie miejsce wśród nich, czy też rozbije dzisiejsze układy międzypaństwowe? Tego do końca nikt nie może być pewien.

Idea zjednoczeniowa a…

…Suderland. Od niego należy nam zacząć. Tam Sowińskiemu “dostało się po łbie” za wcześniejsze czyny. Nie będziemy dociekać o czym tu mowa lecz sprawa wiąże się z październikowym zamachem stanu… Tutaj też wyciągnięto argument, że inne państwa nie będą chcieć federacji. Czy jest to prawdą?

…Garapenia. Zaczęło się spokojnie od podziękowania za przybycie panu Sowińskiemu, jednakże już potem Sowiński na ringu dostał cios. Ciosem był argument aktywności. Sowiński starał się kontrować mówiąc, o tym, że ranking nie jest wiarygodny a państwa hiperaktywne można uznać za kolosa na glinianych nogach(Sowiński ujął aktywność i ranking jako kalejdoskop). Czy skontrował odpowiednio?

… Santera.
“Santera jest wielką niewiadomą”- tak podczas rozmowy z Garapeńczykami określił sprawę wyspy będącej dawniej członkiem Królestwa Agurii Sowiński…

… Hasseland.
Hasseland broni się przed ideą zjednoczeniową argumentując to tym, że wpierw musi rozwijać się wewnętrznie, a dopiero potem gdy zdobędzie na sile rozpocząć rozwijanie idei zjednoczeniowej. Jak na to odpowiada Sowiński:
“Czy porzucę ideę zjednoczenia? Nie. Czy zaprzestanę działać na rzecz rozwoju Hasselandu? Też nie. Ale czemu nie można jednocześnie rozwijać ideę i Hasseland?”

Sprawa Idei jest wciąż otwarta- co przyniesie jutro? Nie do końca wiadomo…

Autorem tekstu jest:                                                                                                          /~/ Krjakobr