Szukamy flogistonu

Standard

 

phlogistoncollector
W 1669 r. niemiecki chemik Johann Joachim Becher (1635-1682) przedstawił pogląd, iż ciała stałe składają się z trzech rodzajów “ziemi”. Jeden rodzaj nosił nazwę terra pinguis – “ziemia tłusta”, która miała powodować zjawisko spalania. Kontynuatorem tej teorii był niemiecki chemik i fizyk Georg E. Stahl (1660-1734), który czynnik odpowiedzialny za palenie nazwał flogistonem od greckiego słowa φλογιστός (phlogistós) co oznacza “palny”. Twierdził on, że substancje palne są bogate we flogiston, który tracą w procesie spalania. Stahl uważał, iż flogiston zawarty jest nie tylko w materiałach palnych, jak drewno, lecz także w metalach. Te, które rdzewieją, zawierają flogiston, a metale szlachetne są flogistonu pozbawione.

Dziś tę teorię uznajemy za błędną. Ale pomysł, przyznajmy, był ciekawy. Wykorzystam więc go do naszych, mikronacyjnych celów. Otóż:do mikronacyjnej aktywności potrzebny jest (mikronacyjny) flogiston, bez którego wszystko upada. Zastanówmy się więc, czym jest ten flogiston, tak dla nas niezbędny! Zapraszam do dyskusji!

Dyskusja odbywa się w Hasselandzkiej Królewskiej Szkole Wyższej w Angemont

Zapraszam wszystkich zainteresowanych!

doc. dr net. Piotr Paweł I

Advertisements