15 lat…

Standard

Za kilka dni minie piętnaście lat od powstania Hasselandu. Dużo. Jak na mikronacje, to są całe wieki.

konfederacja

Nie zamierzam opisywać historii Hasselandu, wkrótce zostanie otwarta specjalna wystawa w Muzeum Hasselandzkim. Oto więc tylko kilka refleksji.

Zaczęło się od wirtualnego państwa o dziwnej nazwie Wolny Klub Rzeczypospolitej Polskiej, WKRP (odłam Klubu RP). Mimo tej nazwy, WKRP miał władze – prezydenta, parlament – a wszystko odbywało się na liście dyskusyjnej. Świetna rzecz dla kogoś, kto pracuje w open space – czytanie i odpowiadanie na maile to przecież codzienność.

W WKRP wyróżniało się kilka osób. Część z nich chciała stworzyć system gospodarczy; władze WKRP były przeciwne – w efekcie tego sporu powstała Sarmacja. Natomiast Magda Hasse skonfliktowała się ze znaczącą częścią WKRP i odeszła, budując własne v-państwo, pierwotnie nazywane Demokratyczna Rzeczpospolita Polska.

Ostatecznie zamiast DRP powstało “trójpaństwo”: Cymeria – monarchia absolutna z królewną Cymeryjką na czele, Hasseland – monarchia konstytucyjna z królową Magdaleną I, a w końcu Demokratyczna Republika Wariatkowa z wybieralnym prezydentem.

W DRW – późniejszej Valtarii – osiedliło się kilka osób, więc nie było sensu się tam pchać. Cymeria wydawała się nudna, bo co robić u samowładcy (czy nawet samowładczyni…)? Pozostawał Hasseland, którego zostałem drugim obywatelem (po Magdalenie I). W szybkim tempie awansowałem na barona, a potem królowa powołała mnie na urząd premiera. I tak się rozpoczęła moja przygoda z Hasselandem.

WKRP umarł po tym, jak prezydent Stala zaczął rządzić autorytarnie – zapanowała nuda (jak w Cymerii…). Sarmacja przeciwnie, dość szybko się rozwinęła. Natomiast trzy państwa funkcjonujące na jednej liście nieuchronnie “zlały się” w jedno, nazwane Cyberią. Było całe uzasadnienie tej nazwy, w osobie króla Cyberiusa, który jakoby kiedyś rządził trzema cyberyjskimi wyspami. Niestety, wkrótce potem Magdalena I wirtualnie zmarła, a Cymeryjka okazała się fatalną władczynią.

Magda Hasse miała świetny pomysł. Nie wiem, czy faktycznie były to cztery osoby, ale z pewnością nie jedna, bo po odejściu Magdaleny I sporo się zmieniło. No, chyba, że Magda Hasse potrafiła skutecznie udawać cztery osoby i być przy komputerze 24 godziny na dobę.

15 lat temu Magda Hasse pisała o sobie, że mieszka w Poznaniu, ma 21 lat i jest studentką UAM. Jeśli to prawda, to dziś ma 36 lat, gdzieś pewno pracuje, może nawet wyszła za mąż. A pozostałe osoby z “grupy Magdy Hasse”? Nie wiadomo. O ile Magda się nie odezwie, to nie będziemy wiedzieć…

Hasseland rozpadł się w październiku 2003 r. z winy Magdy Hasse. Ale wcześniej, w 2001 roku, powstał dzięki niej – i dzisiejszy Hasseland w jakiejś mierze jest pomnikiem, postawionym Magdzie i stworzonej przez nią mikronacji.

Piotr de Zaym

Advertisements