Royal z kłopotami

Standard

Liga Bialeńska

Mecz 19 kolejki pomiędzy Royal a Galacticos przerwał najgorszą w tym sezonie passę Królewskich – 2 spotkania bez zwycięstwa. Komplet punktów zapewnili Xue-You Bing zdobywając gola z wolnego już w 6’minucie  i  Ezra Boersema strzelając w 8′ i 82′ minucie. Zwycięstwo nad Mistrzem Bialenii pozwoliło nam utrzymać się na 1 miejscu w tabeli – ale tylko z 1 punktową stratą do wicelidera – Legii, która jak burza idzie już od 9 spotkań wygranych pod rząd.

Przed nami bardzo ważny mecz przeciwko Inter Venomanii. Z ostatnich 7 spotkań jakie nam pozostały tylko Inter (no i może Real) tak naprawdę jest w stanie nam poważnie zagrozić. W trudniejszej sytuacji jest drużyna z Bałmustanu, która stoczy jeszcze boje z Realem, CSKA, Koroną i finałowy mecz z niesłychanie silnym w tym sezonie Condenado a la victoria (i to na wyjeździe).

Życząc przeciwnikowi połamania nóg przyjrzyjmy się naszej sytuacji kadrowej – nie jest dobrze. Już od dłuższego czasu z powodu kontuzji pauzuje nasz filar obrony – wielki Sandro Justino. Niestety nasz kolejny świetny obrońca dostał pechowej kontuzji w samej końcówce ostatniego spotkania – 93′ minucie! Nie pogra aż przez 10 dni. Natomiast z powodu zbyt dużej liczby żółtych kartek w najbliższym spotkaniu nie zagra E. Boersema – nasz najlepszy strzelec.
Czy w takiej sytuacji mamy szanse z silnym Interem? Na pewno tak. I liczę, że tak się stanie.  🙂

Advertisements

Reguły w mikronacjach: nie za dużo, nie za mało

Standard

Od czasu do czasu pojawiają się w mikronacjach głosy, że w wirtualnych państwach wszelkie reguły są zbędne, że właściwie można w nich robić to, co się chce – “hulaj dusza bez kontusza”. W skrajnej postaci objawia się to jako pseudo-mikronacje, gdzie cnotą jest przeklinanie i wyzywanie. Są też pojedyńcze, krążące po v-świecie (na szczęście nieliczne) osoby, które pryncypialnie demonstrują swoją niezależność obrażając, wyzywając, klnąc…

regul

Oczywiście, można i należy uznawać to za margines, ale niewykluczone, że wszystkie takie działania mają pewien ważny podtekst. Byc może ktoś usiłuje nam przekazać takie oto przesłanie: w realu żyjemy w uporządkowanym świecie zakazów i nakazów. Przenoszenie takiego świata do mikronacji powoduje nadmierne ich “usztywnienie”. Co więcej, silniejsze mikronacje usiłują podporządkować sobie te słabsze, narzucając pewne, trudne do przyjęcia reguły.

Czasem przywoływany jest przykład OPM, jako nadmiernie uregulowanego i rzekomo narzucającego swoje prawa innym. OPM jest takim symbolem “szkodliwej nadregulacji” v-państw.

W moim przekonaniu minimum regulacji jest potrzebne. Ostatecznie, v-państwa są w jakiejś mierze “symulacją państw” realnych. Mikronacja z przewodniczącym, zarządem, komisją rewizyjną i zebraniem członków, byłaby po prostu stowarzyszeniem. V-państwo to stowarzyszenie szczególne, bo z królem/księciem/prezydentem zamiast przewodniczącego, premierem/kanclerzem zamiast sekretarza i parlamentem zamiast zebrania.

Owszem, można sobie wyobrazić v-państwo anarchistyczne, bez żadnej władzy. Czemu nie? Możliwości tak czy inaczej jest bardzo wiele. W sumie tyle, ile ustrojów wraz z ich odmianami, przy świadomości, że chodzi o struktury kilkunasto czy kilkudziesięcioosobowe.

A mikronacja z czarami i wróżkami? Rycerzami, trollami (nieinternetowymi…), elfami? Może tak, choć te czary nie będą przecież przekraczać granic. Podobnie v-państwa średniowieczne czy starożytne. One mogą sobie być czarodziejskie czy starożytne u siebie i nikomu nie zaszkodzą.

No dobrze, a co z tymi przeklinającymi? Otóź, nie, bo chamstwo i bezczelność, nie mówiąc o działaniach naruszających Kodeks karny RP, nie mają granic. Nie pozostaną u siebie. Chyba, że forum takiej mikronacji pozostanie zamknięte dla postronnych, choć nie wierzę, by chamstwo udało się zamknąć w kilku ścianach.

Patrząc szerzej, mikronacje nie mogą być przeregulowane, bo będą nudne i nieciekawe – ale też nie mogą w ogóle nie być uregulowane, bo grozi to ich destrukcją lub autodestrukcją. Nie powinien się nikt zżymać, że jednoosobowej mikronacji dysponującej jedynie stroną na WordPressie, żadne v-państwo nie uzna. To nie będzie niczyj dyktat czy zła wola.

W tym kontekście szkoda, że nie ma dziś szans na jakiś OPM-light, gdzie można by dyskutować o wspólnych regułach oraz o odmiennościach. Na to nie ma szans, bo zbyt wielka jest obawa przed czyjąś (prawdziwną czy wyimaginowaną) dominacją. Ale konieczne jest minimum solidarności, by móc skupiać się na budowaniu, a przeciwdziałać niszczeniu.

Piotr Paweł I (de Zaym)